janikowo-stegna.pl
Bałtyk

Czy rekiny w Bałtyku są groźne? Poznaj zaskakującą prawdę!

Barbara Duda.

4 października 2025

Czy rekiny w Bałtyku są groźne? Poznaj zaskakującą prawdę!
Wielu z nas, planując wakacje nad polskim morzem, zastanawia się, czy w jego głębinach czai się jakieś niebezpieczeństwo. Jednym z najczęstszych pytań, które słyszę, jest to dotyczące rekinów w Bałtyku. Czy faktycznie możemy je tam spotkać? I co ważniejsze czy powinniśmy się ich obawiać? Ten artykuł ma na celu rozwiać wszelkie wątpliwości, przedstawiając rzetelne informacje o bałtyckich drapieżnikach i zapewniając spokojny wypoczynek.

Rekiny w Bałtyku? Tak, ale nie te, których się obawiasz poznaj prawdę o bałtyckich drapieżnikach

  • W Morzu Bałtyckim występują rekiny, jednak ich obecność jest ograniczona głównie do zachodniej części, gdzie zasolenie wody jest wyższe.
  • Gatunki zamieszkujące Bałtyk, takie jak rekin psi, koleń pospolity czy lamna śledziowa, nie są groźne dla człowieka.
  • Niskie zasolenie i niska temperatura Morza Bałtyckiego stanowią kluczowe bariery dla większości drapieżnych gatunków rekinów, znanych z filmów.
  • Ryzyko ataku rekina w polskiej części Bałtyku jest praktycznie zerowe; ostatni odnotowany przypadek w całym Bałtyku miał miejsce w 1755 roku.
  • Niektóre bałtyckie rekiny, np. koleń pospolity, są gatunkami zagrożonymi wyginięciem i podlegają ochronie.

Rekiny w Bałtyku zaskakująca prawda o polskim morzu

Zacznijmy od rozwiania największych obaw: czy filmowe "Szczęki" mogłyby wydarzyć się w Kołobrzegu? Moja odpowiedź jest jednoznaczna: absolutnie nie. Chociaż w Bałtyku faktycznie żyją rekiny, nie są to gatunki, które mogłyby stanowić zagrożenie dla człowieka. Bałtyk, ze swoim niskim zasoleniem i stosunkowo niską temperaturą, jest środowiskiem, które w żaden sposób nie sprzyja występowaniu wielkich, drapieżnych rekinów znanych z hollywoodzkich produkcji. Filmowa fikcja, choć porywająca, nie ma tu żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Wokół rekinów narosło wiele mitów, podsycanych przez popkulturę. W kontekście Bałtyku musimy jednak oddzielić fakty od filmowej fikcji. Ryzyko spotkania groźnego rekina w polskim morzu jest tak znikome, że praktycznie nie istnieje. Bałtyk to nie tropikalny ocean, a jego mieszkańcy to raczej spokojne stworzenia, które unikają kontaktu z ludźmi. Z mojej perspektywy, większe szanse mamy na wygranie w loterii niż na spotkanie groźnego rekina podczas kąpieli w Bałtyku.

rekiny bałtyckie gatunki infografika

Jakie gatunki rekinów pływają w Bałtyku? Poznaj stałych mieszkańców i rzadkich gości

Skoro już wiemy, że rekiny w Bałtyku są, ale niegroźne, przyjrzyjmy się bliżej, jacy konkretnie przedstawiciele tych fascynujących drapieżników mogą tam występować. Jednym z najczęściej spotykanych jest rekin psi, znany również jako rekinek psi (Scyliorhinus canicula). To niewielki rekin, dorastający zazwyczaj do około 1 metra długości. Prowadzi przydenny tryb życia, żerując na skorupiakach i małych rybach. Jest całkowicie niegroźny dla człowieka i zazwyczaj unika kontaktu.

Kolejnym gatunkiem, który pojawia się w Bałtyku, jest koleń pospolity (Squalus acanthias). Ten rekin może osiągnąć do 1,5 metra długości. Wyróżnia się obecnością kolców jadowych u podstawy płetw grzbietowych, ale podobnie jak rekin psi, nie stanowi zagrożenia dla ludzi. Niestety, koleń pospolity jest gatunkiem zagrożonym wyginięciem, głównie z powodu przełowienia, i został wpisany do Czerwonej Księgi IUCN. To pokazuje, że to często my, ludzie, stanowimy większe zagrożenie dla rekinów niż one dla nas.

Największym ze stałych bywalców Bałtyku jest lamna śledziowa (Lamna nasus), zwana również żarłaczem śledziowym. Jej rozmiary są imponujące może osiągać 3-3,5 metra długości i ważyć do 200 kg. Pomimo pokrewieństwa z osławionym żarłaczem białym, lamna śledziowa żywi się głównie rybami, zwłaszcza śledziami, a ataki na ludzi w Bałtyku nie zostały odnotowane. To kolejny dowód na to, że rozmiar nie zawsze idzie w parze z agresją wobec człowieka.

Wśród rzadkich gości Bałtyku warto wspomnieć o długoszparze (Cetorhinus maximus). To prawdziwy gigant, drugi co do wielkości rekin świata, który może dorastać nawet do 12 metrów! Jest to jednak łagodny olbrzym, który filtruje plankton z wody i nie stanowi żadnego zagrożenia. Pojawia się w Bałtyku niezwykle rzadko. Incydentalnie odnotowywano również obecność innych gatunków, takich jak żarłacz błękitny czy głowomłot pospolity, ale miało to miejsce głównie w bardziej zasolonych wodach przybrzeżnych Danii i Szwecji, czyli w zachodniej części Bałtyku.

Dlaczego Bałtyk nie jest rajem dla rekinów? Kluczowe czynniki

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego Morze Bałtyckie nie jest domem dla tych samych, potężnych rekinów, które znamy z filmów czy dokumentów o oceanach? Odpowiedź leży w jego unikalnych cechach środowiskowych. Kluczowym czynnikiem jest niskie zasolenie Bałtyku. W polskiej części morza zasolenie wynosi zaledwie około 7 promili, podczas gdy w Cieśninach Duńskich, gdzie Bałtyk łączy się z Morzem Północnym, przekracza 20 promili. Większość rekinów to zwierzęta morskie, doskonale przystosowane do życia w wodach o wysokim zasoleniu. W tak słodkiej wodzie, jak ta w Bałtyku, musiałyby zużywać ogromne ilości energii na proces osmoregulacji, czyli utrzymanie równowagi wodno-solnej w organizmie. To dla nich po prostu nieopłacalne energetycznie.

Drugim istotnym czynnikiem jest niska temperatura Bałtyku. Jest to morze chłodne, a większość gatunków rekinów preferuje znacznie cieplejsze wody, zwłaszcza te tropikalne i subtropikalne. Chłodne wody Bałtyku nie zapewniają im odpowiednich warunków do życia, rozmnażania się i polowania, co skutecznie ogranicza ich występowanie.

Właśnie z tych powodów, występowanie rekinów w Bałtyku jest głównie ograniczone do jego zachodniej części, w okolicach Cieśnin Duńskich. Tam zasolenie jest wyższe, a warunki bardziej sprzyjające. Polska część Bałtyku, z niższym zasoleniem i temperaturą, jest dla nich znacznie mniej atrakcyjna. To sprawia, że szanse na spotkanie rekina u polskich brzegów są marginalne.

Czy jest się czego bać? Analiza realnego zagrożenia na kąpieliskach

Przejdźmy do sedna czy faktycznie jest się czego obawiać, kąpiąc się w Bałtyku? Moje badania i dostępne dane są jednoznaczne: ryzyko ataku rekina w polskiej części Bałtyku jest praktycznie zerowe. Co więcej, w całej historii Morza Bałtyckiego odnotowano zaledwie jeden przypadek ataku rekina na człowieka, który miał miejsce w 1755 roku u wybrzeży Szwecji. To zdarzenie jest tak odległe w czasie, że ma charakter wyłącznie historyczny i nie powinno budzić współczesnych obaw.

Gatunki rekinów, które sporadycznie pojawiają się w Bałtyku, są albo zbyt małe, albo z natury unikają ludzi. Preferują głębsze, bardziej zasolone wody i nie wykazują agresji wobec człowieka. Pamiętajmy, że rekiny nie postrzegają nas jako naturalnego pokarmu. To raczej ciekawskie, a nie drapieżne stworzenia w kontekście interakcji z ludźmi.

Z mojej perspektywy, to rekiny powinny bardziej obawiać się ludzi niż odwrotnie. Populacje wielu gatunków rekinów na świecie, w tym kolenia pospolitego w Bałtyku, są zagrożone z powodu przełowienia i zanieczyszczenia środowiska. Działalność człowieka ma znacznie większy wpływ na ich przetrwanie niż ich potencjalne zagrożenie dla nas. Myślę, że warto o tym pamiętać, patrząc na te fascynujące stworzenia.

Przeczytaj również: Sinice Bałtyk: Czy Twoja plaża jest bezpieczna? Sprawdź mapę GIS

Jak się zachować, gdyby jednak doszło do niemożliwego?

Choć prawdopodobieństwo spotkania rekina w Bałtyku, a co dopiero agresywnego, jest bliskie zeru, zawsze warto znać ogólne zasady zachowania w kontakcie z dziką naturą. Gdyby hipotetycznie doszło do spotkania z rekinem, kluczowe jest zachowanie spokoju i unikanie prowokacji. Nie należy wykonywać gwałtownych ruchów ani próbować łapać zwierzęcia. Zamiast tego, należy powoli i spokojnie oddalić się, utrzymując dystans. To uniwersalne zasady, które stosujemy wobec większości dzikich zwierząt i które pomagają uniknąć niepotrzebnych konfliktów.

Warto również wiedzieć, że niektóre gatunki rekinów w Bałtyku są pod ochroną. Przykładem jest wspomniany wcześniej koleń pospolity, który jest zagrożony wyginięciem i objęty ochroną prawną. Jest to głównie wynik działalności człowieka, takiej jak nadmierne połowy. To przypomina nam o naszej odpowiedzialności za ekosystem morski i konieczności dbania o jego różnorodność biologiczną, w tym o te niezwykłe drapieżniki.

Źródło:

[1]

https://hub.pl/nauka/news-rekiny-w-baltyku-moga-byc-zagrozeniem-dla-ludzi-same-tez-sa-,nId,8008399

[2]

https://wydarzenia.interia.pl/ciekawostki/news-czy-w-baltyku-sa-rekiny-warto-wiedziec-przed-wakacjami,nId,21401136

[3]

https://www.planeta.pl/przyroda/rekiny-w-baltyku-polacy-zaskoczeni-zarlaczem

[4]

https://ekoetos.pl/gatunki-rekinow-w-morzu-baltyckim-czy-jest-sie-czego-bac/

[5]

https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Czy-w-Baltyku-zyja-rekiny-Odpowiedz-moze-cie-zdziwic-n180028.html

FAQ - Najczęstsze pytania

Tak, w Morzu Bałtyckim występują rekiny, głównie w jego zachodniej części. Nie są to jednak gatunki groźne dla człowieka, a ich obecność jest ograniczona przez niskie zasolenie i temperaturę wody.

W Bałtyku żyją m.in. rekin psi, koleń pospolity i lamna śledziowa. Rzadziej pojawia się długoszpar. To głównie mniejsze, przydenne gatunki lub łagodne olbrzymy filtrujące plankton.

Nie, rekiny bałtyckie nie stanowią zagrożenia dla ludzi. Są zbyt małe, unikają kontaktu lub żywią się rybami/planktonem. Ostatni odnotowany atak w Bałtyku miał miejsce w 1755 roku.

Głównymi barierami są niskie zasolenie (ok. 7 promili w polskiej części) i niska temperatura wody. Większość rekinów potrzebuje cieplejszych i bardziej słonych wód do życia i osmoregulacji.

Oceń artykuł

Ocena: 4.00 Liczba głosów: 1
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-outline

Tagi

czy rekiny są w bałtyku
/
czy rekiny w bałtyku są groźne dla człowieka
/
jakie gatunki rekinów występują w bałtyku
/
dlaczego w bałtyku nie ma groźnych rekinów
/
czy można spotkać rekina na polskiej plaży
/
ostatni atak rekina w bałtyku
Autor Barbara Duda
Barbara Duda
Nazywam się Barbara Duda i od ponad 10 lat zajmuję się turystyką, a w szczególności odkrywaniem uroków polskiego wybrzeża. Moje doświadczenie zdobywałam, pracując w branży turystycznej oraz prowadząc liczne projekty związane z promocją lokalnych atrakcji. Specjalizuję się w tworzeniu treści, które nie tylko informują, ale również inspirują do podróżowania i odkrywania nowych miejsc. Jako miłośniczka natury i kultury, staram się przedstawiać różnorodność atrakcji, które oferuje region, od malowniczych plaż po zabytki i lokalne tradycje. Moim celem jest nie tylko dostarczenie rzetelnych informacji, ale także zachęcenie do aktywnego spędzania czasu w pięknych okolicach Janikowa i Stegny. Wierzę, że każda podróż ma potencjał, by wzbogacić nasze życie, dlatego dokładam wszelkich starań, aby moje teksty były wiarygodne i pełne pasji.

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Czy rekiny w Bałtyku są groźne? Poznaj zaskakującą prawdę!