Jako doświadczona entuzjastka Bałtyku i osoba śledząca losy jego zasobów, wiem, jak wiele pytań budzi amatorski połów dorsza. Ten artykuł ma za zadanie rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące legalności, terminów, limitów i ogólnych zasad połowu dorsza w polskiej części Morza Bałtyckiego na rok 2026, dostarczając jasnych i praktycznych odpowiedzi.
Połów dorsza w Bałtyku dla amatorów jest dozwolony poznaj aktualne limity i zasady na 2026 rok
- Amatorski połów dorsza w polskiej części Bałtyku jest dozwolony, ale wyłącznie pod bardzo ścisłymi warunkami i w wyznaczonych terminach.
- Obowiązuje dzienny limit połowu wynoszący 5 sztuk dorsza na osobę oraz minimalny wymiar ochronny 38 cm.
- Kluczowy okres całkowitego zakazu połowu to 1 września 30 listopada, mający na celu ochronę tarła.
- Do legalnego wędkowania niezbędna jest karta wędkarska i wykupione zezwolenie na amatorski połów ryb.
- Restrykcje wynikają z krytycznego stanu populacji dorsza, który od lat nie wykazuje oznak odbudowy.
Tak, amatorski połów dorsza w Bałtyku jest dozwolony, ale muszę od razu zaznaczyć, że odbywa się to pod bardzo ścisłymi warunkami. Niestety, populacja tego gatunku, zwłaszcza stado wschodnie, znajduje się w krytycznym stanie, co wymusza na nas wszystkich, zarówno na rybakach komercyjnych, jak i wędkarzach-amatorach, daleko idące ograniczenia.
Sytuacja dorsza, szczególnie tego ze stada wschodniego, jest naprawdę dramatyczna. Od lat obserwujemy jego zapaść, a mimo wprowadzanych restrykcji, populacja nie wykazuje oznak odbudowy. To właśnie dlatego wprowadzono tak surowe ograniczenia aby dać tej ikonicznej rybie Bałtyku szansę na przetrwanie i, miejmy nadzieję, powolną regenerację. To nie jest kwestia kaprysu, lecz pilnej potrzeby ochrony gatunku.
Kluczowe zasady amatorskiego połowu dorsza: co musisz wiedzieć, zanim zarzucisz wędkę?

Zanim wybierzesz się na połów, musisz być świadomy obowiązujących okresów ochronnych, w których połów dorsza jest całkowicie zakazany. Najważniejszy i stały okres to ten od 1 września do 30 listopada. Ten zakaz ma kluczowe znaczenie, ponieważ przypada na okres tarła dorsza, dając rybom szansę na spokojny rozród. W poprzednich latach zdarzały się również dodatkowe zakazy letnie, np. od 1 lipca do 31 sierpnia, dlatego zawsze warto sprawdzać najnowsze komunikaty. Jeśli szukasz najlepszych miesięcy na dozwolony połów, zazwyczaj są to maj i październik, kiedy to dorsze są aktywne, a przepisy pozwalają na ich łowienie.
- 1 września 30 listopada: Całkowity zakaz połowu dorsza (ochrona tarła).
- Możliwe dodatkowe zakazy: Warto śledzić komunikaty, zwłaszcza dotyczące miesięcy letnich.
Dla wędkarzy rekreacyjnych obowiązuje bardzo konkretny dzienny limit połowu. Możesz złowić maksymalnie 5 sztuk dorsza na osobę w ciągu jednego dnia. To ograniczenie jest jednym z kluczowych elementów strategii ochronnej.
Niezwykle ważny jest również minimalny wymiar ochronny dorsza, który wynosi 38 cm. Złapanie ryby mniejszej niż ten wymiar jest zabronione i należy ją natychmiast, delikatnie wypuścić z powrotem do wody. Ten wymiar jest kluczowy, ponieważ daje rybom szansę na osiągnięcie dojrzałości płciowej i choć jednokrotne odbycie tarła, zanim zostaną złowione.
Aby legalnie wędkować w wodach morskich, musisz pamiętać o kilku niezbędnych dokumentach:
- Karta wędkarska
- Wykupione zezwolenie na amatorski połów ryb
Przyczyny zapaści bałtyckiego dorsza: dlaczego król Bałtyku walczy o przetrwanie?
Historia bałtyckiego dorsza to niestety historia intensywnego przełowienia. Przez dziesięciolecia, zwłaszcza w drugiej połowie XX wieku, połowy były tak intensywne, że znacząco przetrzebiły stado, uniemożliwiając mu naturalną odbudowę. To jest fundament obecnego kryzysu.
Kolejnym, niezwykle poważnym problemem są powiększające się strefy beztlenowe, często nazywane "pustyniami dennymi". Te obszary, pozbawione tlenu, niszczą naturalne siedliska dorsza i, co gorsza, miejsca jego rozrodu. Młode dorsze potrzebują specyficznych warunków do rozwoju, a brak tlenu w głębszych partiach Bałtyku skutecznie im to uniemożliwia.
Nie możemy również zapominać o wpływie zmian klimatu i zanieczyszczeń. Ocieplenie wód Bałtyku zmienia warunki środowiskowe, na które dorsz jest bardzo wrażliwy. Dodatkowo, zanieczyszczenia, takie jak eutrofizacja, przyczyniają się do powstawania wspomnianych stref beztlenowych, tworząc błędne koło, które negatywnie wpływa na całą populację dorsza.
Połowy dorsza z perspektywy Unii Europejskiej: co przyniesie przyszłość?
Decyzje Rady UE na 2026 rok, bazujące na rekomendacjach naukowych Międzynarodowej Rady Badań Morza (ICES), są jednoznaczne utrzymano bardzo restrykcyjne limity połowowe dla dorsza. Niestety, oznacza to, że nie ma perspektyw na złagodzenie przepisów dla wędkarstwa rekreacyjnego. Dla rybołówstwa komercyjnego przewidziano jedynie minimalne kwoty na tzw. "nieunikniony przyłów", co podkreśla skalę problemu i priorytet ochrony stada.
Warto zrozumieć różnicę: rybołówstwo komercyjne ma obecnie możliwość jedynie nieuniknionego przyłowu dorsza, co oznacza, że nie może prowadzić ukierunkowanych połowów tego gatunku. Wędkarstwo amatorskie, choć dozwolone, jest obwarowane ścisłymi limitami ilościowymi i wymiarowymi, co również ma na celu minimalizację presji na populację.
Mimo tak drastycznych restrykcji i długoterminowych strategii mających na celu odbudowę stada dorsza, niestety populacja nadal nie wykazuje znaczących oznak poprawy. To pokazuje, jak głęboki jest kryzys i jak wiele czasu oraz konsekwentnych działań potrzeba, aby Bałtyk ponownie stał się domem dla obfitych stad dorsza.
Wędkarstwo na Bałtyku w erze bez dorsza: jakie są alternatywy?
Skoro dorsz jest tak trudno dostępny, warto poszukać innych, równie satysfakcjonujących celów wędkarskich na Bałtyku. Szczerze polecam skupić się na innych gatunkach, które są liczniejsze i ich połów jest mniej restrykcyjny:
- Flądra: Bardzo popularna, smaczna i stosunkowo łatwa do złowienia.
- Śledź: W sezonie śledziowym (wiosna) można liczyć na naprawdę obfite połowy.
- Makrela: Pojawia się w cieplejszych miesiącach i dostarcza wielu emocji.
- Leszcze i płocie: W rejonach przybrzeżnych i zatokach.
Zakazy i limity połowowe miały ogromny wpływ na turystykę wędkarską i działalność kutrów. Wielu armatorów, którzy przez lata utrzymywali się z organizacji wypraw na dorsza, musiało niestety zakończyć działalność. Inni dostosowali swoją ofertę, przestawiając się na połowy innych gatunków, takich jak flądra czy śledź, starając się przetrwać w nowej rzeczywistości. To trudny czas dla branży, ale jednocześnie szansa na rozwój nowych form turystyki wędkarskiej.
Świeży dorsz w smażalni? Jak nie dać się oszukać nad morzem
Muszę to powiedzieć jasno: "świeży dorsz z Bałtyku" serwowany w restauracjach i smażalniach, zwłaszcza w okresach ochronnych, jest najczęściej mitem. Prawda jest taka, że w większości przypadków jest to ryba mrożona, importowana (często z Norwegii lub innych rejonów Atlantyku) lub, co gorsza, pochodząca z nielegalnych połowów. Warto być świadomym i nie dać się zwieść marketingowym hasłom.
Aby upewnić się co do pochodzenia i świeżości serwowanej ryby, nie wahaj się zadawać pytań obsłudze restauracji. Masz prawo wiedzieć, co jesz:
- "Skąd pochodzi ten dorsz?"
- "Czy jest świeży czy mrożony?"
- "Jaka jest data połowu/rozmrożenia?"
- "Czy dorsz pochodzi z połowów zrównoważonych?"
Wędkarz jako strażnik Bałtyku
Jako wędkarze, mamy ogromny wpływ na przyszłość Bałtyku. Odpowiedzialne wędkarstwo i bezwzględne przestrzeganie przepisów to nie tylko obowiązek, ale przede wszystkim realny wkład w ochronę dorsza i całego ekosystemu morskiego. Pamiętajmy, że to, co robimy dzisiaj, ma konsekwencje dla przyszłych pokoleń i dla samego Bałtyku.
Każdy z nas, przestrzegając limitów, wymiarów ochronnych i okresów zakazu, przyczynia się do ochrony tego cennego gatunku. To nasz wspólny wysiłek może sprawić, że dorsz, król Bałtyku, kiedyś wróci do dawnej świetności. Myślę, że to jest cel, do którego wszyscy powinniśmy dążyć.
